Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Przedstawiam tłumaczenie naprawdę niewielkiego fragmentu z pierwszej części trylogii E.L. James Fifty Shades. Tłumaczenie to nie jest oficjalne. Wykonałam je jedynie w celu oddania stylu pisarskiego James i ogólnej treści książki.

Dziękuję swojej Kochanej Rubku za wprowadzenie paru korekt do mojego tłumaczenia (by brzmiało ono bardziej “po polsku”) :)

“Czy to znaczy, że będziesz się ze mną dzisiaj kochał, Christianie?” O cholera. Czy ja to naprawdę powiedziałam na głos? Na moje słowa rozchylił usta z zaskoczenia, ale szybko wrócił do swojej zwyczajnej postawy.
“Nie, Anastazjo. Po pierwsze, ja się nie kocham. Ja pieprzę… ostro. Po drugie, czeka nas jeszcze dużo roboty papierkowej, a po trzecie, jeszcze nie wiesz na co się porywasz. Mogłabyś stąd szybko zwiać w siną dal. Chodź, chcę tobie pokazać swój pokój zabaw.”
Zszokowana szeroko otworzyłam swoje usta. Pieprzy ostro! Cholera, to brzmi tak… podniecająco. Ale dlaczego mamy oglądać jego pokój zabaw? Czuję się bardzo zaintrygowana.
“Chcesz pograć na swoim Xboxie?” –zapytałam, na co on się głośno roześmiał.
“Nie, Anastazjo. Ani na Xboxie, ani na Playstation. Chodź.” … Wyjmując klucz ze swojej kieszeni, przekręcił zamek kolejnych drzwi, biorąc przy tym głęboki oddech.
“Możesz w każdej chwili opuścić to miejsce. Helikopter jest gotów zabrać Ciebie gdzie tylko zechcesz, możesz zostać na noc i wrócić rano do domu. Decyzja w zupełności należy do Ciebie.”
“Już otwórz te cholerne drzwi, Christianie.”
Otworzył drzwi i stanął obok by mnie przepuścić. Spojrzałam na niego ponownie. Tak bardzo pragnę wiedzieć co się znajduje w środku. Biorąc głęboki oddech wchodzę do pomieszczenia.
Czuję się jakbym cofnęła się w czasie do szesnastego wieku i Hiszpańskiej Inkwizycji.
O kurwa.”